none

Mimesis – Erich Auerbach

Skomentuj »

Źródło: http://pruszynski.pl

1.

“Mimesis” (tu i dalej posługuję się tytułem skróconym), książka stanowiąca dzieło życia niemieckiego filioga Ericha Auerbacha, została po raz pierwszy wydana w roku 1946 przez wydawnictwo A. Francke Verlag. Jej autor – były żołnierz z frontów I wojny światowej, a wówczas już od ponad dekady na hitlerowskiej, przymusowej emigracji – w roku publikacji liczył sobie 54 lata, był więc już dojrzałym historykiem literatury o ugruntowanej pozycji i określonych zainteresowaniach naukowych. Miał nieprawdopodobne szczęście kształcić i rozwijać się naukowo we wspaniałej generacji, u boku Leo Spitzera czy Ernsta Roberta Curtiusa. Razem stworzyli generację, która dołożyła pokaźną cegiełkę do wysokiej rangi klasycznej filologii niemieckiej, którą ta osiągnęła w XIX wieku. U jej podstaw stały głębokie podstawy humanistycznego wykształcenia, dostęp do tekstów źródłowych, rewelacyjne translacje i wydawnictwa czy wreszcie niezrównana podówczas metodologia badań naukowych.

2.

Być może powyższe okoliczności po części pozwalają zrozumieć, dlaczego to właśnie Auerbach porwał się na tak astronomiczny pomysł, by opisać ewolucję “literackiej reprezentacji rzeczywistości“. One też zapewne oraz towarzyszące im predyspozycje intelektualne i charakterologiczne autora Mimesis sprawiły, że jego dzieło i dziś jest klasyczną pracą z dziedziny badań nad literaturą. Zawieszam ten fragment tekstu w przestrzeni prawdopodobieństwa, ponieważ ta książka w swym kształcie niejednego filologa może wpędzić bądź to w konsternację, bądź w kompleksy.

3.

Począwszy od słynnego eseju  “Blizna Odyseusza”, porównującego styl homerycki ze stylem biblijnym, Auerbach rozwija przed czytelnikiem oryginalną perspektywę badawczą, w której najistotniejsze wydają się być kontekst porównawczy oraz dystans historyczny. Kolejne, niemniej ciekawe eseje, są zbudowane według dość podobnego wzorca. Badacz zestawia ze sobą poszczególne teksty, buduje wspólny mianownik, a następnie różnicuje je podług interesującego go przedmiotu analizy. Oczywiście nie trzeba wiele czasu, aby zdać sobie sprawę, że celem niemieckiego filologa jest tyleż analityczne spojrzenie na poszczególne teksty klasyczne, co syntetyczny ogląd na zjawisko europejskiego mimetyzmu w całej jego dynamice. I będzie tak będzie właściwie aż do kończącego “Mimesis” eseju poświęconego prozie Wirginii Voolf – kończy esejem zatytułowanym “Brązowa pończocha” o prozie Wirginii Voolf, jednej z najważniejszych postaci na scenie literackiego modernizmu – epoki, w której chyba po raz pierwszy antymimetyczny kreacjonizm uzyskał tak głośne i szerokie echo.

4.

Jak już zaznaczałem, kompetencja naukowa autora “Mimesis” może dziś budzić chyba jeszcze większy podziw, niż w czasie, gdy książka była pisana. Podstawę każdego eseju stanowi dosyć obszernie przytoczony tekst źródłowy, nierzadko przekładany przez autora. Auerbach bynajmniej nie przywołuje materiałów źródłowych ad hoc – filolog precyzyjnie opisuje (oczywiście w perspektywie historycznej) językowe, stylistyczne i składniowe niuanse tekstu, z dużą swobodą przekuwając wnioski z analizy w interpretacyjne tezy. Nie tracąc ani przez moment głównego przedmiotu badań, wydobywa na światło dzienne najważniejsze cechy stylów poszczególnych pisarzy lub wręcz idiomów charakterystycznych dla określonych konwencji stylistycznych. Dzięki temu, genialni pisarze oraz ich spuścizna literacka przestają być genialne jedynie z nazwy. A i to nie wszystko. Historia pojęcia mimesis jaką serwuje Auerbach jest przecież in statu nascendi klasyczną historią literatury.

5.

Odnoszę wrażenie, że do przeczytania Mimesis potrzeba dużej dozy samozaparcia i pewnej wiedzy humanistycznej. Wymagają tego nie tylko filologiczne terminy (przykładem może być analiza syntaktyczna-parataktyczna jednego z tekstów). Przynajmniej pobieżna znajomość łaciny przydaje się bardzo w trakcie śledzenia erudycyjnego dyskursu Auerbacha, gdy analiza językowo-składniowa odsyła do poszczególnych struktur tekstu źródłowego.  Z drugiej jednak strony ponoć nie jest to literatura naukowa pełną gębą. Wskazuje na to Agata Sikora na stronie wydawnictwa Homini. Jak jest naprawdę? Sami oceńcie. Ja zamierzam zaprzyjaźnić się z literaturą mimetyczną na dobre, choć do tej pory bardzo było nam ze sobą nie po drodze. Napisana przez Ericha Auerbacha “Mimesis” ma z tym wiele wspólnego.

Written by none

29/03/11 @ 15:18:37

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.