none

Idy marcowe – Thornton Wilder

Skomentuj »

Czym jest prawda? Jakie czynniki się na nią składają? Jak ją określić w sposób, który nie budziłby wątpliwości ani zastrzeżeń? Co jest historia? Jak post factum określić motywy przyświecające ludzkiemu postępowaniu? Wreszcie jaka jest natura władzy, miłości, pasji, sztuki, religii? I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej.

Pytania, jakie  mogły zrodzić się w głowie Wildera i doprowadzić, by “Idy marcowe” przybrały ostateczny kształt można by mnożyć. Podobnie jak odpowiedzi, bo przecież nie był on jedynym pisarzem, którego zajmowała podobna tematyka. W powieści trzykrotnego laureata Nagrody Pulitzera nie znajdziemy  jednak jasno sformułowanej tezy, która mogłaby posłużyć za odpowiedź. Uczestniczymy natomiast w śledztwie, podczas którego kolejne elementy składające się na zabójstwo Juliusza Cezara ujrzą światło dzienne. Oczywiście, nazwisko zabójcy nie jest specjalną tajemnicą, wszak historia tego tyranobójstwa jest jedną z najbardziej popularnych opowieści historycznych ze świata starożytnego. Dlaczego więc pisarz poświęca tyle czasu i wysiłku, by zajmować się tematyką tak znaną? Może paradoksalnie właśnie dlatego, a może przez osobę Cezara. Bo przecież była to postać fascynująca, pomnikowa i tragiczna zarazem, o wielkich czynach i nieproporcjonalnie małej śmierci. Trudno o lepszego bohatera książki.

“Idy marcowe” reprezentują rzadki dziś typ powieści epistolarnej. To kapitalny zabieg dla detektywistycznych zamierzeń pisarza. Zamiast narratora ‘mówią’ tu świadectwa zapośredniczone, zapisane fragmenty listów i napisów na ścianach, niemi świadkowie tamtych wydarzeń. Powstaje w ten sposób mozaika skonstruowana z naświetlających się nawzajem elementów, której jeden składnik stanie się wcześniej lub później kontekstem dla innego. Są one silnie nacechowane osobowością i światopogląd ich autorów, tak więc opowiadając historię, której zakończenie już znamy, opowiadają jednocześnie zawiłe koleje losów poszczególnych uczestników tamtych wydarzeń. Nie zmienia to faktu, że centralną postacią pozostaje Cezar. I także dzięki temu zabiegowi, jest to chyba jeden z najbardziej wielowymiarowych bohaterów, jakich można spotkać w literaturze, jakich w ogóle można sobie wyobrazić. Bohater i despota, żołnierz i reformator, człowiek unikający filozofowania jak ognia, który jednocześnie pała wielką miłością do poezji, ateista, który ma wielki plan zunifikowania wyznań całego Imperium Rzymskiego, a przede wszystkim człowiek pełen namiętności i pasji, świadom swej wartości i wyjątkowości, a jednocześnie zmęczony brzemieniem odpowiedzialności, jaką dźwiga na barkach. Nieszablonowy jak władca czuwający przy łożu śmierci umierającego poety, który drwił z niego w swych utworach, a zarazem tak ludzki, gdy będąc świadomym knowań jego politycznych przeciwników i jednocześnie jakże ciekawym motywacji kierujących spiskowcami, w którymś momencie nie może już doczekać się śmierci.

Wilder w żadnym miejscu książki nie wpada w patetyczny ton. To może i łatwe zważywszy brak klasycznej narracji. Warto jednak zwrócić w tym kontekście uwagę na mnogość postaci oraz cechy indywidualne, jakie przydał pisarz listom ich autorstwa. Cycero wypowiada się w sposób zupełnie inny niż Katullus, a Klodia Pulchra brzmi całkowicie odmiennie od Kleopatry. Nie tylko styl, ale także kompozycja utworu zasługuje na kilka słów. Powieść jest bowiem skonstruowana bardzo pieczołowicie, z dbałością o szczegóły oraz realizację celów, jakie sobie postawił autor. Cechują ją wyraźny podział na cztery księgi uporządkowane kryterium tematycznym, o czym Wilder wspomina na wstępie. Być może biegłość z jaką napisana jest powieść najlepiej przedstawić na przykładach

Znakomicie ukazany została postępujący rozkład namiętności u Katullusa Burzę myśli, jaka kłębiła się w jego głowie obrazują chociażby trzy wersje jednego z listów adresowanych do Klodii. Innym przykładem mogą być listy stanowiące rozszerzenie pozostałych, swoiste załączniki poumieszczane w różnych miejscach książki, a jednak w toku całej fabuły umieszczone w sposób celowy i precyzyjny. Dlatego nie trzeba wertować książki w ich poszukiwaniu, by odnaleźć się w jej porządku. Zaburzenia w chronologii wydarzeń i wypowiedzi o charakterze retrospektyw jakie są wynikiem podobnych zabiegów, doskonale oddają charakter historii jako takiej. Najprawdopodobniej dlatego pytania o ewentualne kochanki Cezara czy jego namiętne skłonności do młodych chłopców zarówno dla opowiadających jak i dla nas pozostaną w kategorii domysłów i plotek.

Krótko mówiąc pod względem technicznym warsztat Wildera zadziwia bogactwem i konsekwencją.

Bardzo mocne 5 w b-netkowej skali.

Written by none

21/07/08 @ 13:28:53

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.