zapis przemian /3/

Ja jestem z chmury. Ty jesteś spadła.
Ty jesteś kropla. Ja jestem bez kości.

Ja jestem kordelas nocy. Ty tarcza zegarka.
Ty jesteś pasmo nadgarstka. Ja dolina dłoni.

Ja jestem księżyc. Ty jesteś jawny sen.
Ty chodzisz na palcach. Ja jestem cień.

Ja jestem księżyc. Podobno świecę.
Ty jesteś sen. Bywa że budzisz się.

Ty chodzisz na palcach. Czasami po mnie.
Ja jestem cień. Rzucam się na toni twe.

Posted in Wiersze.

4 Responses to “zapis przemian /3/”

  1. kretowisko Says:

    ladny koncept

  2. vogler Says:

    Thx, niemniej oryginału nie przebija.

  3. defendo Says:

    Rośnie we mnie radość czytania, dziękuję :)

  4. verdiana Says:

    Rainer Maria Rilke
    Zwiastowanie (Słowa Anioła)

    Nie jesteś bliżej niż my Boga;
    jesteśmy wszyscy dalecy od niego.
    Ale cudowne są i błogo-
    sławione twe ręce przez niego.
    U żadnej z niewiast tak wychylone
    nie dojrzewają pod takim powiewem:
    ja jestem rosą, ja dniem wionę,
    ale ty jesteś drzewem.

    Zmęczyłem się dalekim lotem,
    wybacz, nie pomnę w końcu,
    co On, ogromny, w stroju złotym
    siedząc jak w wielkim słońcu,
    kazał zwiastować tobie, marząca
    (ja tu zmyliłem prawe z lewem).
    Patrz: jestem wieść zaczynająca,
    ale ty jesteś drzewem.

    Rozpiąłem skrzydła swe ku dniom
    najodleglejszym, gdym wzlatał;
    teraz przepełnia twój mały dom
    moja ogromna szata.
    A jednak czujesz swą samotność
    jak nigdy; czy widzisz mnie, nie wiem;
    bom jest jak powiew, co gaju dotknął,
    ale ty jesteś drzewem.

    Anioły wszystkie trwożą się tak,
    już samych siebie niepomne:
    nigdy pragnienie nie było tak
    niepewne i tak ogromne.
    I może wkrótce cię poruszy
    coś, czego w snach się spodziewasz.
    Bądź pozdrowiona, widzę w duszy:
    gotowa już, dojrzewasz.

    Tyś mi jak wielka brama była,
    która się wnet otworzy.
    Tyś ucho ku mnie nakłoniła
    i moja pieśń się zagubiła
    w tobie jak w wielkim borze.

    Tak sen z tysiąca jednej nocy
    spełniłem tobie moim śpiewem.
    Bóg spojrzał na mnie: i olsnął patrzący…
    Ale ty jesteś drzewem.

Leave a Reply